Ciekawą i zarazem dziwną informację przeczytałem na Onet.pl. Mówi ona o tym, jakie wpływy we władzach tego kraju moją reprezentanci poszczególnych wyznań.Okazuje się, że spada liczna białych protestanckich mężczyzn we władzach.
I cóż się okazje? Otóż wynika z tej informacji, że w Stanach rosną wpływy katolików. Co prawda prezydent Obama jest protestantem, jednak już jego zastępca, Joe Biden, jest katolikiem. Katolikiem jest również przewodniczącym Izby Reprezentantów z ramienia Partii Republikańskiej, John Boehner, w przeciwieństwie do szefa demokratów w Senacie, Harry’ego Reida, który jest mormonem.



Okazuje się ponadto, że aż sześciu sędziów Sądu Najwyższego USA to katolicy, a pozostali, czyli trzej, to amerykańscy Żydzi. Mitt Romney, kandydat Republikanów na prezydenta jest mormonem, jednak już jego kandydat na wiceprezydenta, Paul Ryan (nie mylić z Ronem Paulem 🙂 ) jest katolikiem.
Gabinet prezydenta Obamy także wytrzebiony został z mężczyzn-protestantów. Cytat: „Sekretarz stanu Hillary Clinton należy do Kościoła metodystów, ale jest kobietą, minister obrony Leon Panetta to katolik, a minister sprawiedliwości-prokurator generalny Eric Holder jest Afroamerykaninem”.
No i proszę, doczekaliśmy się nowego wyznania w Stanach Zjednoczonych – „Afroamerykanin”!
P.

2 KOMENTARZE

  1. Co za roznica czy Banda Oszustow nosi niebieskie, zielone czy zolte gacie? Nie zmienia to jej twarzy, celow i sposobow kradziezy.

  2. Ktoś chyba nie umie czytać. W artykule było napisane, że spada liczna białych protestanckich mężczyzn we władzach. Zatem ani „kobieta” ani „Afroamerykanin” nie są określeniami wyznania, a raczej zaprzeczeniem „białego mężczyzny”.

Comments are closed.