Foto. pixabay.com

W najdemokratyczniejszej demokracji świata, czyli Związku Sowiecki przodującym we wszelkich dziedzinach życia, medycyna też przodowała. Tamtejsi lekarze odkryli „schizofrenię bezobjawową”. Taki prosty wynalazek pomagał im zamykać w odosobnieniu każdego, kto mógł stanowić zagrożenie dla „władzy ludowej”. Bez procesów, ba nawet bez jakichkolwiek zarzutów, można było tą metodą zamknąć bezterminowo dowolnego „wroga ludu”. Pozostali harowali i posłusznie wykonywali polecenia władz w przekonaniu, lub bez przekonania, że władza zawsze ma rację.

Czy obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją? Absolutnie nie! Nawet jeśli to na to wygląda. Kwarantanna jest dla naszego dobra i bez znaczenia pozostaje fakt, jaki promil populacji ma objawy chorobowe. Ta konieczność powszechnego odosobnienia wynika wyłącznie z troski o nas wszystkich: tych zarażonych, zarażających i potencjalnie chorych bezobjawowo.

A może żyjemy już w nowym, lepszym świecie i nawet tego nie zauważyliśmy? Postulowana przez komunistów równość, zaczęła się od naśladowania Chińczyków w ubiorach nikogo nie wyróżniających. Czyż nie nosimy już wszyscy spodni, kufajek i maseczek? Takie uniformy pozwalają rozróżniać ludzi tylko po gabarytach. Jeśli tak wygląda nowa forma komunizm, to co do niej doprowadziło? Strach i wiara w zbawienie szczepionką? Jej producenci obiecującą przecież jedynie lżejszy przebieg choroby, nic więcej!

Mamy zatem do czynienia z pandemią strachu wywołaną przez wszystkie media, które wykazały się nadzwyczajną jednomyślnością w tej jednej sprawie. Nikt oczywiście nie wspomni o forsie jaką otrzymują za bredzenie w kółko o tym samym. Wielce udany eksperyment psychologiczny polegający na wmówieniu zdrowym choroby bezobjawowej. Czym jest pandemia paniki? Może prócz chorób bezobjawowych istnieją również objawy bez-chorobowe, do których można by zaliczyć zbiorową histerię, niezależnie od przyczyny ją wywołującej?

Małgorzata Todd

Autorka prowadzi swojego bloga Internetowy Kabaret…

1 KOMENTARZ

  1. Wiele wskazuje, iż jest to jakaś forma rewolucji neokomunistycznej. Zwróćmy uwagę co przy okazji „pandemii” się odbywa. Utrudnianie lub uniemożliwianie zwłaszcza katolikom uczestnictwa w praktykach religijnych i połączone z tym ataki na Kościół Katolicki (różny stopień tych utrudnień w różnych krajach). Dakej mamy „zielony ład” czyli uderzanie w gospodarki państw, w finansce pod pozorem działań proekologicznych. Uderzanie w gospodarki i prywatną przedsiębiorczość poprzez ogranuczenia w funkcjonowaniu firm i poszczególnych dziedzin przemysłu, handlu, usług. Uderzenie w kulturę i sztukę poprzez pozbawienie ludzi dostępu do niej i zaoferowajie w zamian niskich lotów przekazu tv. Wreszcie testowanie na społeczeństwie zachowań w obliczu sytuacji reżimu „sanitarnego” (policyjnego). Nakłanianie do wzajemnego domosicielstwa i przymuszania do wzajemnego do respektowania nawet najbardziej niedorzecznuch poleceń władz. To wszystko kojarzy się z czasami głębokiej komuny w Rosji czy Polsce. Czy to przypadek? Czy koronawirus (bo takowy istnieje) nie jest tylko pretekstem wprowadzonym w celu przeprowadzenia rewolucji?

Comments are closed.