Sprawy idą po staremu niezależnie od trwających bachanalii wyborczych, to jest tylko propagandowa przerwa w tym, że będzie nam lepiej i będzie nam weselej. Urwisy ględzą co im ślina na język przyniesie, a za parawanem demokracji trwa wytężona praca nad tym, jakby tu nas jeszcze ujaić i nie dać oddychać. Kierunek na totalitaryzm raz przyjęty – trwa. Służby, mafie i loże – zmieniają jedynie dekoracje. I fale, na których nadaje propaganda. Będzie więcej biurokracji, więcej podatków, więcej przepisów.

Właśnie urwisy antypolskie kombinują jakby tu wydzielić z urzędów skarbowych biurokrację, która by była niezależna od istniejącej, a zajmowała się szczegółowiej ponad tysiącem największych firm polskich – rozumiem, że zagranicznymi zajmować się nie będą. Tak jak do tej pory – nie będą ich kontrolować, bo i po co? Obcym nadano przywileje – a swoich się doi na umór. Władzy biurokratycznej chodzi o to, żeby dokładniej pomóc wybranym tysiącu firm i mieć je dokładniej na skarbowym oku. W końcu rządzi w Polsce „ lewica laicka” – i ona właśnie buduje biurokrację według wzorów Lwa Trockiego – prawdziwe nazwisko Bronstein. Żeby zrobić jedno wielkie biuro, żeby pozarządzać.

„Wydzielić” oznacza, że przy okazji wydzielenia biurokracja spęcznieje – to na pewno, a i na pewno, że będzie większe dojenie i kontrolowanie, i większe muszą być podatki, żeby móc dokładnie i systematycznie doić. Bydło należy strzyc, a nie obdzierać ze skóry – ta zasada trockistów nie dotyczy. Oni nienawidzą prywatnej własności – samodzielnej i samofinansującej się – wszystko robią, żeby wszystko było pod kontrolą biurokratyczną, żeby argusowe oko urzędów skarbowych miało widzenie na wszystko. Żeby nic się nie ukryło – wszystko było na wierzchu i na pokaz. Głasnost w życiu codziennym i biurokratycznym.

Jak ktoś jeszcze wierzy, że w Polsce da się przywrócić normalność – to jest w grubym błędzie. Trwa kampania wyborcza i obiecuje się różne fajne rzeczy, a w tym czasie kombinuje się jakby tu wydzielić jeszcze jeden urząd z już istniejącego, aby mógł poświęcić więcej czasu na kontrolowanie tysiąca przedsiębiorstw dokładniej niż do tej pory, bo do tej pory nie było dokładnie i szczegółowo. Przedsiębiorcy worki z pszenicą ukryli gdzieś głębiej, niż rolnicy przed władzą bolszewicką na Ukrainie w latach trzydziestych i nowo powołany urząd musi je głębiej poszukać. Musi przy tym wzrosnąć” zatrudnienie” bo jakżeby inaczej – bez większej ilości (specjalnie piszę ilości, a nie liczby!) bo ta zaraza nie zasługuje na miano liczby, ale ilości.

Skoro ma być dokładniej kontrolowanych 1000 firm, wybranych z pozostałej liczby firm, to „zatrudnienie” musi się zwiększyć chociaż o tysiąc. Dzieci Jacka Kuronia już wiedzą jak zrobić z Polski jedno wielkie biuro kontrolujące działalność i życie „obywateli”. Oczywiście demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady totalitaryzmu biurokratycznego. Urzędnik biurokratyczny będzie częściej zaglądał do jednej z tysiąca firm będących pod specjalną jurysdykcją nowego urzędu. Chodzi o to, żeby członek nowego urzędu skarbowego dokładnie penetrował pochwę – pardon oczywiście kieszeń podatnika w poszukiwaniu pieniędzy na utrzymanie biurokratycznego państwa prawnego.

„Wydzielenie” oznacza utworzenie w ramach ”reformy” nowego bytu biurokratycznego, żeby tych bytów było jeszcze więcej niż jest i żeby jak najszybciej zgnoić resztę polskiej przedsiębiorczości i wygnać Polaków z Polski. Nich Polska będzie bez Polaków, ale pod patronatem… Ktoś musi Polaków pilnować, żeby się nie porozchodzili. ”Afrodyta powstała z piany morskiej”, a z czego powstał ustrój, w którym nam przyszło żyć? Trochę z głupoty, trochę z zachłanności, trochę z chęci innych panowania nad nami. A tubylcy mieszkający w Polsce dają na to przyzwolenie. Chociażby idąc do wyborów i głosując na takie obrzydliwie nam panujące partie jak: PO, PiS, RP, SLD czy PSL?

Rodacy! Czy nie macie chociaż trochę rozumu? Czas się opamiętać – czas przestać dawać się oszukiwać. Czy dwadzieścia sześć lat nie wystarczy?

Waldemar Jan Rajca

Autor prowadzi swojego bloga Orwell 2006.

2 KOMENTARZE

  1. Socjalizm i komunistyczne państwo uzyskał jeszcze jedno narzędzie kontroli i łańcucha nad obywatelami – ELEKTRONIKĘ i INFORMATYKĘ, a dokładnie: laptopy, tablety, smartfony, telkom. Masz człowieku i ciesz się z takiego zabawnego gadżetu! I MY chętnie te elektroinformatyczne śmieci bierzemy i zakuwamy się w niewolniczy łańcuch kontroli i szpiegowania. Sam tego chcesz Kubusiu Dyndalski!

Comments are closed.